Seks w karnawale - opowiadanie erotyczne
Przyjęcie. Może za dużo powiedziane. Bardziej taka imprezka wśród bliższej i dalszej rodziny. Na pewno znasz takie. Na początku gadasz z każdym, opowiadasz co tam słychać. Dowiadujesz się, że Zbyszek skończył studia, a Ola wyjechała do Anglii. Potem trochę jesz, siedzisz, rozglądasz się, wypijasz kilka toastów.
Jednak coraz częściej mój wzrok wędrował na dziewczynę siedzącą po drugiej stronie stołu. Czasem musiałem coś odpowiedzieć sąsiadowi z lewej, czasem sąsiadce z prawej. Po krótkiej przerwie znów zerkałem na dziewczynę. Była brunetką. Miała ładne włosy opadające do ramion. Ubrana była w niesamowicie seksowną czarną suknię. Mimo, że suknia była do ziemi, to widać było jej prawie całą nogę poprzez bardzo długie wycięcie. Niestety przez stół nie mogłem napawać się tym widokiem. Widziałem wcześniej jak chodziła. Ciekawy bardzo byłem czy podczas siedzenia cała noga była odkryta? Czy może przysłania ją sobie?
Górna część sukni przypominała stanik. Jej piersi były podtrzymywane od dołu przez materiał. Na górze były całe odsłonięte. Ładne i gładkie krągłości powodowały, że nie mogłem oderwać wzroku od nich. Przyglądałem się materiałowi szukając delikatnych wybrzuszeń w miejscu sutków.
Najwyraźniej nie tylko ja byłem urzeczony tym zjawiskiem, ponieważ obok niej siadał co i rusz jakiś kuzyn czy wuj. Większość z nich próbowała ukradkiem zerkać w tak odsłonięty dekolt. Jej właścicielce chyba to nie przeszkadzało. Uśmiechała się i konwersowała z każdym kto przy niej usiadł.
Starałem się tak ordynarnie nie gapić. Trochę odwracałem wzrok w innym kierunku, trochę niby jedzenia szukałem. Trudne to jednak było. Piękny biust, odsłonięte ramiona przyciągały jak magnes. Pieściłem je wzrokiem, marzyłem żeby dotknąć, żeby pocałować.
Dziewczyna chyba zauważyła jak na nią patrzę. Też zaczęła na mnie zerkać. Poprawiać włosy. Trochę zmieniać pozycję bardziej się opierając na krześle. Czuła swoją moc i zaczęła z niej korzystać. Spotkaliśmy się wzrokiem. Uśmiechnąłem się, a ona odwzajemniła uśmiech. Pomyślałem, że raz kozie śmierć. Chyba się przełamię i zaproszę ją do tańca.
Tańczyliśmy razem. Trafił się wolny taniec, więc mogłem bliżej niej być i lekko obejmować. Czułem zapach jej perfum. Czułem jej dłoń w moich dłoniach. Czułem jej talię pod swoją dłonią. Poruszała się delikatnie, jak kot przemykający ukradkiem.
- Nie nudzą Cię takie rodzinne spotkania? - zapytała.
- Teraz już nie.
Uśmiechnęła się. Przybliżyła się jeszcze bardziej. Mocniej mnie objęła. Zacząłem ocierać się lekko o jej biust. Wyobraziłem sobie jak jej zaczynają twardnieć sutki. Jak właśnie nimi się o mnie ociera. Jak może zaczynają się już przebijać przez materiał. Jak chciałbym ich dotknąć i polizać. Poczuć ich twardość.
- Bardzo seksowny strój. Rodzina nie rzuci na Ciebie jakiejś klątwy? - zaszeptałem jej do ucha.
- Podoba Ci się? Czuję, że podoba. - lekko swoją nogą przeciągnęła między moimi udami.
Teraz to już na pewno moje spodnie się wybrzuszyły… i przybliżyłem się jeszcze bardziej. Ocieraliśmy się o siebie przy każdym ruchu. Mój zwierz z każdą chwilą stawał się większy. Ocierał się o jej uda. Musiała go już dobrze czuć. Zbliżyła usta do mojego ucha i lekko je polizała. Ja jeszcze bardziej do niej przywarłem. Ręką zjechałem na krągłe pośladki. I docisnąłem ją do siebie. Nabiłem ją na moje sterczące spodnie. Westchnęła.
- Chciałbym Cię całować, pieścić, chciałbym być w tobie. Poszukajmy ustronnego miejsca - wyszeptałem.
Byliśmy w łazience. Przy umywalce był całkiem spory blat. Posadziłem ją na nim. Wiedzieliśmy, że mamy mało czasu. Prędzej czy później ktoś będzie chciał skorzystać z łazienki i będzie afera. Zacząłem niecierpliwie całować usta, potem policzki, uszy. Wygięła się do tyłu odsłaniając szyję i duży dekolt. Całowałem ramiona. Zdjąłem ramiączka sukni i moim oczom ukazały się piersi. Lizałem i całowałem najpierw okolice, a potem same sutki - sztywne, stojące, twarde.
Następny był brzuch i pępek. Oddychała coraz szybciej.
Rękami już od dłuższego czasu pieściłem jej uda. Teraz odsunąłem suknię, żeby zobaczyć czarne, małe majteczki połyskujące srebrnymi kamyczkami. Palcem zacząłem je odginać wchodząc głębiej. Poczułem gorąco i wilgoć. Ciepłe i mokre wargi wokół upragnionej szparki.
- Wejdź we mnie zanim ktoś przyjdzie!
To mówiąc zsunęła się z blatu i odwróciła tyłem. Suknia spadła pod nogi. Oparła się łokciami na blacie wypinając swój tyłeczek. Mój penis, sztywny, czekający tylko na taki sygnał, był w pełnej gotowości. Odsunąłem lekko cieniutkie z tyłu stringi. Wszedłem powoli i zacząłem przyspieszać. Do przodu do tyłu. Wyrwał się jej krzyk. Jedną ręką zasłoniłem jej usta. Drugą ręką sięgnąłem do jej szparki. Ona odwzajemniła się lizaniem ręki zasłaniającej usta. Kolejne krzyki, stłumione ręką, mam nadzieję, że nie były słyszalne za drzwiami.
Orgazm przyszedł szybko, zaskakująco szybko. Kolejny stłumiony krzyk. Mi w oczach pociemniało.
Pozbieraliśmy się, poprawiliśmy potargane włosy i stroje. Wyszliśmy nie patrząc w oczy czekającej kuzynce z osłupieniem malującym sie na twarzy.
Uwielbiam się z nią kochać w takich niespodziewanych miejscach. Z moją dziewczyną. Z moją Elą. Świetnie się bawimy udając nieznajomych.
Zenek.
Wystąpiły:
![]() |
![]() |
| Długa suknia z wycięciami | Stringi Evelyn |

