Oziębłość seksualna

Na temat oziębłości seksualnej powstało już wiele książek, artykułów, a nawet programów. Ten artykuł też będzie poruszał ten problem, ale w trochę inny sposób. Moim celem jest uzmysłowienie Tobie, jak poważny jest to problem i w jaki sposób możesz pomóc swojej kobiecie, a tym samym sobie również. Oczywiście, nikt Ci nie da stuprocentowo skutecznego rozwiązania, bo takie nie istnieje. Wynika to z tego, że każda sytuacja jest inna, a kobiety różnią się charakterem i tym, co na nie działa.

Bardzo często panowie nazywają swoje panie oziębłymi. Niestety, najczęściej nawet nie próbują ustalić przyczyny takiego stanu rzeczy. Wychodzą ze złego założenia, że to jest problem kobiety i to ona powinna znaleźć rozwiązanie. Nie zdają sobie sprawy z wagi problemu. Często taki stan rzeczy powoduje kłótnie w związkach, a czasami nawet ich rozpad.

A przecież wcale tak nie musi być. Wystarczy odrobina zainteresowania. Jeśli naprawdę kochasz swoją kobietę i zależy Ci na niej, to uwierz mi, że z każdej sytuacji jest wyjście. Podstawowa sprawa to ustalenie, czy Twoja kobieta na pewno jest oziębła, czy tylko jest to dla Ciebie wygodne wytłumaczenie.

Musisz wiedzieć, że nie jest oziębłą kobieta, która pada ze zmęczenia, ponieważ miała dzisiaj ciężki dzień w pracy, świeżo wróciła z zakupów, miała na głowie rozbrykane dzieci i do tego zarwała część nocy, gotując obiad dla całej waszej rodziny. Mnie też w takiej sytuacji nie byłby w głowie seks. Nie można też mówić o oziębłości w sytuacji, w której Twoja kobieta nie mdleje z rozkoszy po seksie z Tobą. Wcale to nie oznacza, że dla niej seks był nieudany. Oziębłości nie wykazuje również kobieta nie reagująca na mężczyznę, który w nieudolny sposób zabiera się do tematu, śpieszy się, jest egoistyczny i do tego nie widzi dalej niż poza czubek swojego penisa.

O prawdziwej oziębłości można powiedzieć dopiero w sytuacji, w której kobieta kocha swojego mężczyznę, nie odczuwa lęku przed uprawianiem seksu, a mimo to nie odczuwa rozkoszy takiej, jakiej należałoby się spodziewać. Taka kobieta nie wykazuje zainteresowania tematem seksu, jak również go nie inicjuje. Nie wyklucza to podniecenia czy zadowolenia seksualnego, ale jest ono mniejsze niż bywało wcześniej.

Musisz wiedzieć, że kobieca impotencja jest o wiele poważniejszą chorobą niż męska. Pierwszą rzeczą, którą należy ustalić po jej stwierdzeniu, to przyczyna. O przyczynach i sposobach rozwiązania problemu przeczytasz w następnym artykule.

Twoje zadanie na dziś to obiektywna analiza sytuacji. Pamiętaj że zła interpretacja może zniszczyć wasze relacje – i to najczęściej bezpowrotnie. To bardzo delikatna i poważna sprawa.

Trzymam kciuki!

Przeczytaj część 2 artykułu.

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz