Nie używam prezerwatyw
Stosować prezerwatywy czy nie?
Jeśli chcesz uprawiać seks z nowo poznaną osobą - to jak najbardziej. Chyba, że jest to ktoś kogo naprawdę dobrze znasz i nie ryzykujesz przejęciem różnych “miłych” chorób. Ja prezerwatyw nie używam.
Dlaczego? Z wielu powodów.
Jednym z nich jest to, że przez nie podczas stosunku nie mam możliwości czucia w pełni swojego partnera. O ścianki pochwy zamiast delikatnej skóry członka czuje gumę. Fuj! Mam wrażenie jakby w naszym akcie miłosnego uniesienia uczestniczył ktoś jeszcze – w dodatku nieproszony. A jak facet jest mój, to nie lubię się nim dzielić. Kilkukrotnie próbowałam się przekonać do kondomów, ale bezskutecznie.
Kiedyś skusiłam się na takie z wypustkami. Pomyślałam sobie, że skoro takie coś ktoś wymyślił, to pewnie musi to dawać dodatkowe wrażenia. Być może daje – ale nie mnie. Zapewne jest to kwestia budowy i wrażliwości pochwy – moja najwyraźniej nie jest odpowiednio przystosowana
Przymierzałam się również do prezerwatyw zapachowych. Niestety, ten rodzaj gumek jednoznacznie kojarzy mi się z dowcipem, w którym chłopak w aptece długo nie mógł się zdecydować, który zapach wybrać - aż pani farmaceutka zapytała go, czy będzie się bzykał czy kompot gotował. I właśnie przez to nie mogłabym ich stosować. Odnoszę wrażenie, że kochając się z facetem, który ma założoną prezerwatywę o zapachu np. truskawek… Nieee to niesmaczne
Owoce wolę zdecydowanie w wersji do jedzenia.
Kolejnym powodem, dla którego nie lubię prezerwatyw, to fakt, iż cały “proces” seksu nie może się odbywać przy jej udziale. Gdyby partner nie zdejmował gumki, mogłoby się to źle skończyć dla jego penisa. A przecież tego żadna z nas by nie chciała. Co jak co, ale instrument musi być sprawny i zdrowy! Zakładanie i zdejmowanie, sama ta czynność powoduje pewien dyskomfort – i to niezależnie od tego, jak bardzo dyskretnie mój partner chciałby to zrobić. Wiem, że sama mogłabym to zrobić i mogłoby to stanowić pewien element gry wstępnej – ale po co? Znam o wiele przyjemniejsze metody na rozpoczęcie seksu niż zakładanie prezerwatywy
Na pewno jest to kwestia gustu i potrzeb. Znam osobiście wiele par, które mimo długiego stażu w związku używają prezerwatyw. Szanuję ich wybór i nie namawiam nikogo do zmiany przyzwyczajeń czy też przekonań. Przedstawiam Ci po prostu swój punkt widzenia w temacie stosowania tego rodzaju zabezpieczenia między innymi przed niechcianą ciążą.
Pozdrawiam
Magda