Czy kobiece kompleksy przenoszą się do łóżka?
Zdecydowanie tak.
Przez wiele lat w świecie mody i filmu królowały Panie o anorektycznej budowie ciała. Na szczęście powoli ulega to zmianie. Niestety wiele z nas nie akceptuje swojego ciała z różnych powodów. Bo mamy gdzieniegdzie zbyt dużo tłuszczyku, bo cellulit, rozstępy, blizna, pieprzyki itd. itp. To powoduje, że przy partnerze/partnerce czujemy się oceniane, mamy wrażenie, że nasz wygląd im nie odpowiada.
Pytanie tylko czy nasz partner/partnerka również widzi mankamenty naszej urody? Niestety zdarza się, że tak - i w związku z tym potrafi sprawić nam przykrość, głośno komentując ten fakt, czy też wytykając. Myślę jednak, że takie sytuacje mają miejsce tylko w związkach, w których brak jest miłości, ponieważ jeśli się kogoś kocha, to akceptuje się go wraz ze wszystkim wadami i mankamentami. Przecież niejednokrotnie zdarza się, że pod wpływem różnych sytuacji życiowych np. leczenia, po porodzie nasze ciało ulega zmianie. Możemy z pulchnej osoby nagle zmienić się w chudzielca albo wręcz przeciwnie: z chudzielca stać panią o okrąglejszej budowie.
Ale czy to oznacza, że nasz partner/partnerka nas nie kocha? Sądzę, że w takiej sytuacji najlepiej jest szczerze porozmawiać o tym. Być może nasz partner/partnerka dostrzega nasz nieidealny wygląd, ale go w całości akceptuje. Wręcz przez to jest dla niego/niej bardziej atrakcyjny. Czasami nie zdajemy sobie sprawy, że rozmową z partnerem/partnerką można rozwiązać wiele problemów, które dotychczas spędzały nam sen z powiek.
Zwróćcie uwagę, że najczęstszym powodem, dla którego unikacie kontaktów seksualnych jest Wasz brak akceptacji własnego ciała. Jeśli jesteś puchata, to musisz wiedzieć, że istnieje opinia, iż kobiety o okrąglejszych kształtach są lepszymi kochankami. Tę opinie potwierdza wielu mężczyzn. Chcecie żywego przykładu? Proszę bardzo - coś z autopsji. Kiedyś byłam w miarę szczupłą, wysportowaną osobą. W wyniku różnych perypetii zdrowotnych dość znacznie przytyłam. I wiesz co? Jestem teraz szczęśliwsza. A najważniejsze, że dopiero od tego momentu zaczęłam odkrywać uroki seksu. Wydaję się sobie atrakcyjniejsza i seksowniejsza. Mój mąż to potwierdza.
Powiem Wam coś jeszcze. Najlepszą metodą odchudzania i dbania o sprawność fizyczną jest SEX. Drogie Panie, przestańcie się katować dietami i zamartwiać, czy wasz partner/partnerka was akceptuje. Porozmawiajcie z nim/nią na temat swojego problemu. Jeśli jest to osoba na dobre i złe, to jestem przekonana, że okaże się, że nie mają dla niego/niej znaczenia wasze mankamenty urody. A potem do łóżka, czy gdzie was fantazja zaprowadzi, i cieszcie się sobą.
Życzę udanych rozmów i sekscytujących wrażeń w zbliżeniach.
Pozdrawiam. Magda ![]()