Czemu właściwie służą lubrykanty?

Mam wrażenie, że słowo lubrykant straszy. Całkiem niesłusznie. Lubrykant to po prostu środek nawilżający, który za nieduże pieniądze może wprowadzić nową jakość w Wasze życie seksualne. Klienci mają dość dobrze oswojone żele Durexa, które są produktami szeroko reklamowanymi. Czy warto wydać pieniądze na nie lub inne podobne produkty?

Po co?

  1. Aby nawilżyć
    Wiele Pań ma kłopoty z wilgotnością pochwy. Wtedy przydaje się dodatkowe wsparcie - nawilżenie za pomocą profesjonalnego środka. Ale nie jest to jedyne zastosowanie.
  2. Aby pobudzić
    Niektóre lubrykanty mają również właściwości rozgrzewające i pobudzające - szczególnie przydatne dla Partnerek, które wymagają starannej gry wstępnej przed stosunkiem.
  3. Aby zwiększyć komfort
    Odpowiedniego lubrykantu powinno się używać w zasadzie z każdą erotyczną zabawką dopochwową i analną. Środek nawilżający zwiększy znacznie komfort i ułatwi odczuwanie przyjemności podczas igraszek. I o ile są Panie, które łatwo się pobudzają i ich pochwa szybko nawilża się sama, nawet podczas samotnej zabawy z duuużym wibratorem, o tyle trudno to osiągnąć przy zabawach analnych. Tak więc, drodzy czytelnicy, jeśli chcecie, żeby nie bolało w pupę, pomyślcie nad właściwym nawilżeniem :-)
  4. W dbałości o zabawki
    Pozostaje również banalna kwestia przedłużenia żywotności zabawek, za które nierzadko płacimy spore pieniądze. Odpowiednie nawilżanie to po prostu obowiązkowy punkt w dbałości o produkt. Czy warto ryzykować rozerwaniem masturbatora, bo nie pomyśleliśmy o odpowiednim środku nawilżającym?

A może domowe alternatywy?
Jeśli nie chcecie wydawać pieniędzy, można próbować i szukać odpowiedniego dla Waszych potrzeb sposobu nawilżenia. Trzeba jednak pamiętać o kilku rzeczach.

  1. Oliwki i olejki
    Jedna z moich koleżanek wyznała mi kiedyś, że do analu najlepsza jest oliwka Bambino. Nie wiem, nie próbowałam, ale wierzę na słowo :-) Oleje wchodzą jednak w reakcję chemiczną z produktami gumowymi - mogą niszczyć powierzchnię wibratorów i wypalać dziury w prezerwatywach :-) A więc raczej seks analny i to z zaufanym partnerem - trzeba pamiętać, że seks analny zwiększa ryzyko zakażeń od partnera np. wirusem HIV.
  2. Seks francuski
    Dużo dziewczyn twierdzi również, że nie ma lepszego nawilżenia niż seks francuski przed stosunkiem dopochwowym. Jednym słowem - trzeba polizać zanim się włoży. I na krótką metę (stosunek natychmiast po nawilżeniu) to działa, ale ślina tak naprawdę jest wysuszająca, a nie nawilżająca (wiedzą o tym ci, którzy mają nawyk oblizywania ust). Więc jeśli stosunek trwa długo, a partnerka nie nawilża się dobrze sama podczas kochania, to sama ślina nie wystarcza, aby zapewnić jej komfort. No i nawilżenie śliną jest powierzchowne - najlepiej u wejścia do pochwy, ale im głębiej, tym gorzej.

0 Komentarzy

Nie ma jeszcze komentarzy

Twój komentarz